STRATEGIA ŚWIĄTECZNA – DIETA W ŚWIĘTA?​

Jeśli na codzień starasz się zdrowo odżywiać albo masz jakieś cele ‚sylwetkowe’, to czas świąteczny, szczególnie ten spędzony przy stole (czyli w niektórych rodzinach 90% świętowania), może budzić w Tobie skrajne emocje…
 
Zazwyczaj mamy do czynienia z dwoma rodzajami zachowań:
 
a) wyluzowani – mają zdanie, że świąteczne kalorie nie tuczą i w święta na wszystko można sobie pozwolić, bo przecież są raz w roku… no dobra dwa… albo kilka
 
b) pospinani – albo przed świętami głodzą się w obawie, że wymiękną w święta albo trzymają się mocnego postanowienia, że święta nie zniweczą ich ciężkiej pracy (zero podjadania itp) i… zazwyczaj też wpadają jak śliwka w kompot. No cóż… taka już nasza polska tradycja
Nie wiem, z którą grupą Ty się bardziej utożsamiasz, ja w swoim dorobku zaliczyłam obydwie skrajności. I cóż… uważam, że żadna skrajność nie wyszła mi na dobre. Dlatego podzielę się z Tobą moją świąteczną strategią, która u mnie działa (oby, oby! to się wkrótce okaże…).
 
  1. Wyluzuj! Nie chodzi mi o puszczenie wszystkich hamulców, ale tak się składa, że na nasze zdrowie prawdopodobnie największy wpływ ma nasz stan psychiczny. Jeśli będziesz się spinać i liczyć kalorie z każdego pierniczka, to raczej sobie zaszkodzisz. Przecież święta to czas odpoczynku, ładowania akumulatorów i cieszenia się radosnymi chwilami w gronie najbliższych.
  2. Skup się na świętowaniu, nie jedzeniu. Wspólne rozmowy nie tylko przy stole, spacer, pasterka, gry planszowe, aktywności, lepienie bałwana (mam nadzieję, że nie błotmana). I teraz rada szczególnie do kobiet: jeśli całą swoją energię będziesz kierować w przygotowanie 12 wigilijnych potraw i potem kolejnych bożonarodzeniowych, to ciężko się będzie z tego ‚mindsetu’ wydostać… Jasne, ktoś musi jedzenie przygotować, ale po prostu nie przesadzaj i zachowaj umiar. A jeśli potrzebujesz dość szybkich i zdrowych inspiracji na świąteczny stół, pobierz mój bezpłatny ebook.
  3. Zaplanuj swoje święta. Zarówno pod kątem jedzenia jak i innych aktywności. Poświęć 3 minuty dzień wcześniej, usiądź z kartką papieru i długopisem i zapisz na co zamierzasz sobie pozwolić (i potem zrób to bez wyrzutów sumienia! z wyrzutami bardziej tuczy), ale też gdzie stawiasz swoją granicę (czyli np. „nie zjem połowy blaszki makowca jak w zeszłym roku, bo źle to się dla mnie skończyło… zjem 1 kawałek w Wigilię i 1 w Boże Narodzenie). Może wydaje Ci się to dziwne, ale takie przełożenie na papier swoich myśli i ustaleń daje realne rezultaty.
  4. Nie głódź się do wieczora w Wigilię. Post wydaje się całkiem niezłą strategią (próbowałam…), ale potem bardzo łatwo będzie nadrobić z nadwyżką. Rzucanie się na jedzenie nie służy. Dlatego zjedz najlepiej białkowo-tłuszczowe śniadanie (np jajka, awokado, lekką sałatkę lub nawet skubnij świątecznego śledzika z rana) – ono nasyci Cię na dłużej i pohamuje apetyt. Jeśli Wigilię rozpoczynacie razem z pierwszą gwiazdką (czyli dość wcześniej), to na takim śniadanku spokojnie możesz przygotowywać się do świętowania.
  5. Jedz potrawy na mniejszych talerzach. Na mniejszy talerz zazwyczaj mniej nakładamy. Postaraj się ograniczyć objętość porcji. Taki mamy zwyczaj, że każdej potrawy powinno się spróbować (ale przecież też nie musisz, jeśli nie chcesz), więc warto jeść mniejsze porcje zamiast od razu zalać się barszczem po uszka… 
  6. Ogranicz zapychacze. Święta to wyjątkowy czas, pojawiają się też wyjątkowe potrawy, których na co dzień nie jemy. Warto wybierać je w pierwszej kolejności, a nie zagryzać karpia chlebem, a barszcz przegryzać ziemniakami. No chyba, że dla Ciebie chleb i ziemniaki są od święta, to ok. Może nie dosładzaj kawy czy herbaty, skoro i tak do niej zjesz kawałek ciastka. Proste rzeczy, ale ilość spożytych kalorii będzie diametralnie różna.
  7. Spróbuj zdrowszych zamienników. Osoby np. z chorobami autoimmunizacyjnymi nie mogą sobie często pozwolić na odstępstwo od diety. A pozostali? Owszem ani gluten ani nabiał ani biały cukier nie zabija, nawet jeśli wykluczamy te produkty na co dzień. Natomiast zdrowsze wersje świątecznych dań i wypieków mogą się okazać równie pyszne, a nawet będziesz się po nich lepiej czuć. Może pyszne, korzenne bezglutenowe pierniczki? Albo makowiec na migdałowym spodzie? Pobierz mój ebook, w którym znajdziesz takie inspiracje.
  8. Nie „świętuj” do Nowego Roku. Dla niektórych święta to początek dłuższego urlopu. I to jest fantastyczne, natomiast różnie może się to odbić na naszym zdrowiu, jeśli świąteczny klimat żywieniowy będziemy kontynuować przez 8, a nie 3 dni.
  9. Wspieraj trawienie. Warto wypić na czczo, a potem 20 min. przed posiłkiem szklankę wody z łyżką octu jabłkowego (naturalnie fermentowanego) lub z wyciśniętą połówką cytryny. Jeśli wiesz, że świąteczne potrawy mogą “siąść” Ci na żołądku, możesz również wspomóc się suplementami np. enzymami trawiennymi czy kroplami żołądkowymi. I jedz powoli. Żuj, skup się na tym co wkładasz do ust. Proces trawienia zaczyna się nawet nie tyle w ustach, co w naszej głowie (wydzielanie enzymów trawiennych powinno nastąpić przed rozpoczęciem posiłku). Polecam też Tobie świąteczną herbatkę idealną na ewentualne przejedzenie (ale nie tylko) – mięta z cynamonem. Ją również znajdziesz w moim świątecznym cynamonowym ebooku.
  10. Wyluzuj! Bo to wciąż najważniejsze. Odpocznij, wyśpij się i doceń ten czas, który przed Tobą. Wreszcie “w życiu piękne są tylko chwile”. To od Ciebie zależy jak piękne będą. Ja wierzę, że będą wspaniałe.
I tego właśnie Ci życzę. Zdrowych, radosnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia pełnych Miłości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *